Powrót do listy

Rynek, którego nie widać

Czy naprawdę widzisz wszystkie nieruchomości dostępne na rynku?

Poszukiwanie nieruchomości najczęściej zaczynamy od portali ogłoszeniowych. Wybieramy lokalizację, określamy budżet, metraż i pozostałe kryteria. Po chwili otrzymujemy listę dostępnych ofert.

Czy ta lista rzeczywiście pokazuje cały rynek?

Czy takich nieruchomości naprawdę nie ma, czy po prostu nie ma ich na portalu?

Po ustawieniu konkretnych kryteriów czasami otrzymujemy kilkanaście wyników, czasami kilka, a czasami żadnego. Łatwo wtedy uznać, że nieruchomości spełniającej nasze oczekiwania po prostu nie ma.

Portal pokazuje jednak tylko te nieruchomości, które zostały publicznie wystawione na sprzedaż. Poza nimi funkcjonują właściciele, którzy dopuszczają możliwość sprzedaży, ale nie zdecydowali się na publikację ogłoszenia.

Brak ogłoszenia nie zawsze oznacza więc brak nieruchomości.

Dlaczego nie każda nieruchomość trafia na portal?

Powodów jest wiele. Dla części właścicieli najważniejsza jest prywatność. Nie chcą publikować zdjęć swojego domu, dokładnej lokalizacji ani informować szerokiego grona odbiorców o planowanej sprzedaży.

W innych przypadkach Doradca chce najpierw sprawdzić zainteresowanie nieruchomością wśród wybranej grupy potencjalnych kupujących. Pozwala to zweryfikować cenę, reakcję rynku i możliwe warunki transakcji jeszcze przed rozpoczęciem publicznej sprzedaży.

Jeżeli na tym etapie pojawi się odpowiedni kupujący i strony osiągną porozumienie, nieruchomość może zostać sprzedana bez wcześniejszej publikacji na popularnych portalach.

Alternatywny obieg nieruchomości. Jak to działa?

Mechanizm jest prosty. Wchodzisz do sklepu w poszukiwaniu konkretnego produktu. Nie znajdujesz go na wystawie, ale sprzedawca informuje, że ma coś, co może odpowiadać Twoim oczekiwaniom.

Okazuje się, że dostępny wybór jest większy niż ten, który widziałeś na półce.

Podobnie może wyglądać rynek nieruchomości. Nieruchomość istnieje, właściciel jest gotowy rozmawiać o sprzedaży, ale informacja o niej funkcjonuje w ograniczonym gronie klientów, doradców i ich kontaktów.

To jeden z mechanizmów rynku off-market. Nie chodzi o „tajne nieruchomości”, ale o nieruchomości, które nie zostały publicznie wystawione na sprzedaż.

Dlatego komunikat „Brak ofert spełniających Twoje kryteria” nie zawsze musi oznaczać koniec poszukiwań.

Czy takich nieruchomości naprawdę nie ma, czy po prostu nie ma ich na portalu?
offmarket